Na czym polega i jak działa „odchudzająca” hipnoza

Do niedawna hipnoza uważana była za dziwne i tajemnicze zjawisko, kojarzone z popisami na scenie i praktykami uzdrowicieli obdarzonych szczególną mocą. Tymczasem w hipnozie nie ma nic tajemniczego ani nadnaturalnego. Każdy z nas znajdował się wielokrotnie w stanie transu hipnotycznego w codziennym życiu, w naturalny sposób, gdy nasza uwaga skupiona była na obrazach, wyobrażeniach, uczuciach, wspomnieniach, wizjach przyszłości, a także na kolorach, dźwiękach lub zapachach. Kiedy nie postrzegamy otoczenia zewnętrznego i zwracamy się bardziej do świata wewnętrznych przeżyć, to doświadczamy ich z taką samą intensywnością, jakby odbywały się w rzeczywistym tu i teraz. Zdarza się tak, gdy jadąc znajomą trasą orientujemy się nagle, że ominęliśmy ulicę, w którą mieliśmy skręcić i zdajemy sobie sprawę, że siedzimy za kierownicą uświadamiając sobie, gdzie jedziemy, albo, gdy jedziemy metrem i niespodziewanie spostrzegamy, że omal nie przejechaliśmy stacji, na której mamy wysiadać. Fantazjowanie jest pierwszym z poziomów stanu transu. Poziomy świadomości rozciągają się od stanu czuwania do stanu snu. Nie istnieją sztywne granice oddzielające jeden poziom od drugiego. Fantazjowanie (lekki trans) charakteryzuje odprężenie ciała, zwolniony oddech, zwolniony puls, wycofanie uwagi do wewnątrz, skierowanie uwagi na wyobrażoną czynność, rozmowę, czy wydarzenie, które w rzeczywistości może występować lub nie (np. gdy zagłębiamy się we wspomnieniach lub marzeniach). Umiarkowany trans cechuje ograniczenie odbierania bodźców zewnętrznych, zamknięte oczy, zwiększona percepcja funkcji wewnętrznych, takich jak bicie serca, czy oddychanie, zwiększenie liczby bodźców odbieranych przez zmysły, aktywizacja fantazjowania, dosłowne rozumienie słów. Głęboki trans wyróżnia dalsze zmniejszenie aktywności i energii, zwiotczenie lub zesztywnienie kończyn, zawężenie uwagi, zwiększenie podatności na sugestię, brak reakcji na inne bodźce zewnętrzne niż głos hipnoterapeuty, aktywizacja procesów twórczych. W stanie snu hipnotycznego następuje znaczna redukcja lub nieobecność świadomego myślenia i działania z własnej woli. Poziomy od lekkiego do głębokiego transu są tymi, na których następuje modyfikacja zachowania pod wpływem sugestii posthipnotycznej. 

Hipnoterapia to metoda pracy terapeutycznej, polegająca na wprowadzeniu osoby poddawanej zabiegowi hipnozy klinicznej w stan transu hipnotycznego, który jest naturalnym, zmienionym stanem świadomości, polegającym na silnej koncentracji uwagi na sugestiach płynących od hipnoterapeuty.

Hipnoza może skutecznie wspomóc osiągnięcie właściwej wagi ciała, wpływając na zmianę nawyków żywieniowych, motywację do podjęcia aktywności, zmianę trybu życia, tak by nie karać się kolejną dietą i ćwiczeniami, ale w zgodzie ze sobą wybrać zdrowy smaczny jadłospis i zażywać ruchu dla przyjemności. 

Spotkanie z hipnoterapeutą zaczyna się od rozmowy, podczas której omawiane jest podejście do jedzenia. Nadwaga jest problemem, którego źródło często leży w psychice. Powody przejadania się mogą być dla nas niezrozumiałe, rolą terapeuty jest pomoc w odnalezieniu przyczyn otyłości tkwiących w głęboko zakorzenionych nawykach. Jedną z takich przyczyn może być traktowanie jedzenia jako nagrody albo jako rozrywki. Dzieje się tak w sytuacji, gdy we wczesnym dzieciństwie byliśmy nagradzani jedzeniem za swoje osiągnięcia lub grzeczne zachowanie, a jako starsze dzieci dostawaliśmy nagrodę w postaci jedzenia (słodyczy, fast-foodów, chipsów itp.) za dobre wyniki w nauce, czy posprzątanie pokoju. Zostaliśmy nauczeni, że dopiero wtedy, gdy zjemy cały posiłek zasłużyliśmy na deser. Kojarzymy jedzenie z dobrą zabawą i rozrywką. Idąc do kina kupowaliśmy napoje, prażoną kukurydzę i torebkę cukierków, chcąc sobie sprawić większą przyjemność. Oglądanie telewizji także uprzyjemniamy sobie jedzeniem. Organizujemy uroczysty posiłek, by coś uczcić. 

Innym powodem objadania się może być potrzeba łagodzenia, czy neutralizowania nieprzyjemnych przeżyć. Ten nawyk także utrwala się w bardzo wczesnym dzieciństwie. Gdy jako dzieci otrzymywaliśmy jedzenie na pocieszenie, kiedy coś nas bolało, gdy coś nam się nie udało. Powtarzamy ten schemat przez całe życie, próbując neutralizować negatywne emocje „zajadając” je.

Czasem jemy, ponieważ chcemy być zauważeni, pragniemy zdobyć autorytet. Chcemy zajmować więcej przestrzeni niż wszyscy dookoła, chcemy być ważniejsi, domagamy się większej uwagi. Otyłość może stanowić specyficzną formę przyciągania uwagi otoczenia.

Bardzo często jemy wtedy, gdy potrzebujemy miłości. Ten nawyk także pochodzi z wczesnego dzieciństwa. Gdy jako niemowlęta płakaliśmy dostawaliśmy butelkę mleka i byliśmy przytulani podczas karmienia. Zachęcanie i namawianie do jedzenia było przejawem miłości, czułości i troski ze strony matki. Teraz jemy, kiedy potrzebujemy kogoś, kto by się do nas uśmiechnął, powiedział miłe słowo, dotknął, wziął w objęcia. Może pragniemy kogoś, kto by nas kochał i w zamian „kochamy samych siebie” tak bardzo, że obdarzamy siebie mnóstwem wspaniałości do zjedzenia.

Kolejną przyczyną objadania się może być lęk. Możemy bać się różnych rzeczy. Powszechną obawą jest lęk przed bliskością. Jeżeli jesteśmy nieatrakcyjni dla płci przeciwnej nie musimy przejmować się konsekwencjami, problemami, decyzjami i okolicznościami, które może przynieść związek. Ponieważ nie nawiązujemy bliskich relacji, ukrywamy własną seksualność, nikt nas nie pragnie, możemy nie zmieniać swojej obecnej sytuacji, która nie wymaga od nas emocjonalnego, czy fizycznego zaangażowania. Inna obawa może dotyczyć zdrowia. Jeśli wychowano nas w przekonaniu, że szczupła sylwetka jest niezdrowa i niepożądana, a zdrowe dziecko, to takie, które jest pulchne i „dobrze” wygląda. Dlatego nieświadomie wolimy zawsze dysponować dodatkowymi kilogramami, żeby nie zachorować.

Niezależnie od przyczyny przejadania się sposób dokonywania zmian będzie taki sam. Musimy zamienić zadowolenie emocjonalne, którego dostarcza jedzenie, na czynność, która spełnia ten sam cel. 

Określamy dokładnie gdzie, kiedy i dlaczego jemy i szukamy nowych możliwości, które mogą zastąpić jedzenie w sytuacjach niezwiązanych bezpośrednio z zaspokajaniem głodu. Choć problem nadwagi ma wiele specyficznych aspektów, ogólne cele będą takie same dla wszystkich:

1.Osiągnąć niższą wagę

2.Utrzymać niższą wagę

3.Wprowadzić w życie nowe nawyki

Trzeci cel jest kluczem do pierwszego i drugiego. Ilość i sposób jedzenia tworzą schemat w naszej nieświadomości. Należy stworzyć nowy wzór, który zmieni dotychczasowy schemat. Musimy przeprogramować swoją nieświadomość. Możemy to zrobić za pomocą hipnozy.

Podczas dalszej części sesji terapeuta wprowadza nas w stan transu, mamy za zadanie przyjąć wygodną pozycję, odprężyć się, zrelaksować i skupić na czymś swój umysł. Terapeuta może włączyć przyjemną, spokojną muzykę, przy jej dźwiękach opowiada nam kilka historyjek lub bajek, po czym kończy sesję prosząc nas byśmy się obudzili. Stan hipnozy jest całkowicie bezpieczny i najczęściej bardzo przyjemny. Po pierwszej sesji, możemy czuć się tak, jakbyśmy w ogóle nie byli w hipnozie, a nawet mieć wrażenie, że sesja nie przyniosła żadnego efektu. To zupełnie naturalne odczucie. Jednak efekty takiej hipnozy po jakimś czasie mogą być imponujące. Zmniejsza się znaczenie, jakie jedzenie ma dla naszego dobrego samopoczucia. Nabieramy zaufania do siebie i wzrasta nasze poczucie własnej wartości. Akceptujemy siebie jako osobę szczupłą. Znajdujemy alternatywę dla tłustych i zbyt obfitych pokarmów, w sposób naturalny wybieramy zdrową żywność. Zaczynamy czerpać przyjemność ze zdrowego odżywiania się. Wprowadzamy w życie nowe wzory postępowania w okolicznościach sprzyjających dotąd przejadaniu się. 

Nasze postępowanie może zmienić się od razu, ale proces utraty wagi będzie następował stopniowo. Bez względu na skuteczność hipnozy, nie zrzucimy pięciu kilogramów przez jedną noc. Powinniśmy porzucić nierealne oczekiwania i dać sobie tyle czasu, ile potrzebujemy. Im bardziej stopniowo tracimy na wadze, tym łatwiej utrzymamy ją na stałym poziomie. 

Podstawowym warunkiem, aby hipnoza zadziałała jest chęć zmiany, ponieważ bez tego leczenie jest bezużyteczne. Hipnoza to nie magia Hipnoza nie zastąpi diety i trwałej zmiany złych nawyków żywieniowych, ponieważ schudnąć można tylko wówczas, gdy zasila się organizm mniejszym zapasem kalorii niż on zużywa. Doświadczenie uczy jednak, że wiele kuracji odchudzających kończy się niepowodzeniem z powodu niedokładnego przestrzegania diety i powrotu do starych nawyków, ponieważ wielokrotnie dochodzi do załamania się samokontroli pod wpływem przeżyć psychicznych. Właśnie w takich przypadkach hipnoterapia daje bardzo dobre wyniki. 

Często obawiamy się hipnozy, bojąc się utraty kontroli, ale tak naprawdę pozostajemy przytomni podczas całej sesji hipnotycznej. Trans to specyficzny stan świadomości, bezpieczny i naturalny. Terapeuta jest jedynie przewodnikiem, niczym więcej. To pacjent wykonuje większą część pracy. Dzięki hipnozie, to co było trudne i wydawało się ciężkie np. przestrzeganie jadłospisu, aktywność fizyczna, staje się czymś przyjemnym, pod warunkiem oczywiście, że dana osoba pragnie zmiany. 

Decydując się na hipnoterapię wybierzmy sesje u wykwalifikowanego specjalisty (psychologa, psychoterapeuty lub lekarza).

 

Literatura:

1.W. Blohm „Hipnoterapia i autohipnoza. Nowe sposoby leczenia stanów lękowych, bólu, stresu i depresji”

2.R. Copelan „Podręcznik hipnozy. Wiedza i praktyka”

3.J. Hadley, C. Staudacher „Hipnoza w psychoterapii”

4.M. E. Hunter „Hipnoterapia. Twórcze podejście”

5.G. Leibold „Hipnoza i autosugestia”

 

czwartek, 19 czerwiec 2014 11:08
Dział: Blog Zamkniety

Na czym polega i jak działa „odchudzająca” hipnoza

Do niedawna hipnoza uważana była za dziwne i tajemnicze zjawisko, kojarzone z popisami na scenie i praktykami uzdrowicieli obdarzonych szczególną mocą. Tymczasem w hipnozie nie ma nic tajemniczego ani nadnaturalnego. Każdy z nas znajdował się wielokrotnie w stanie transu hipnotycznego w codziennym życiu, w naturalny sposób, gdy nasza uwaga skupiona była na obrazach, wyobrażeniach, uczuciach, wspomnieniach, wizjach przyszłości, a także na kolorach, dźwiękach lub zapachach. Kiedy nie postrzegamy otoczenia zewnętrznego i zwracamy się bardziej do świata wewnętrznych przeżyć, to doświadczamy ich z taką samą intensywnością, jakby odbywały się w rzeczywistym tu i teraz. Zdarza się tak, gdy jadąc znajomą trasą orientujemy się nagle, że ominęliśmy ulicę, w którą mieliśmy skręcić i zdajemy sobie sprawę, że siedzimy za kierownicą uświadamiając sobie, gdzie jedziemy, albo, gdy jedziemy metrem i niespodziewanie spostrzegamy, że omal nie przejechaliśmy stacji, na której mamy wysiadać. Fantazjowanie jest pierwszym z poziomów stanu transu. Poziomy świadomości rozciągają się od stanu czuwania do stanu snu. Nie istnieją sztywne granice oddzielające jeden poziom od drugiego. Fantazjowanie (lekki trans) charakteryzuje odprężenie ciała, zwolniony oddech, zwolniony puls, wycofanie uwagi do wewnątrz, skierowanie uwagi na wyobrażoną czynność, rozmowę, czy wydarzenie, które w rzeczywistości może występować lub nie (np. gdy zagłębiamy się we wspomnieniach lub marzeniach). Umiarkowany trans cechuje ograniczenie odbierania bodźców zewnętrznych, zamknięte oczy, zwiększona percepcja funkcji wewnętrznych, takich jak bicie serca, czy oddychanie, zwiększenie liczby bodźców odbieranych przez zmysły, aktywizacja fantazjowania, dosłowne rozumienie słów. Głęboki trans wyróżnia dalsze zmniejszenie aktywności i energii, zwiotczenie lub zesztywnienie kończyn, zawężenie uwagi, zwiększenie podatności na sugestię, brak reakcji na inne bodźce zewnętrzne niż głos hipnoterapeuty, aktywizacja procesów twórczych. W stanie snu hipnotycznego następuje znaczna redukcja lub nieobecność świadomego myślenia i działania z własnej woli. Poziomy od lekkiego do głębokiego transu są tymi, na których następuje modyfikacja zachowania pod wpływem sugestii posthipnotycznej. 

Hipnoterapia to metoda pracy terapeutycznej, polegająca na wprowadzeniu osoby poddawanej zabiegowi hipnozy klinicznej w stan transu hipnotycznego, który jest naturalnym, zmienionym stanem świadomości, polegającym na silnej koncentracji uwagi na sugestiach płynących od hipnoterapeuty.

Hipnoza może skutecznie wspomóc osiągnięcie właściwej wagi ciała, wpływając na zmianę nawyków żywieniowych, motywację do podjęcia aktywności, zmianę trybu życia, tak by nie karać się kolejną dietą i ćwiczeniami, ale w zgodzie ze sobą wybrać zdrowy smaczny jadłospis i zażywać ruchu dla przyjemności. 

Spotkanie z hipnoterapeutą zaczyna się od rozmowy, podczas której omawiane jest podejście do jedzenia. Nadwaga jest problemem, którego źródło często leży w psychice. Powody przejadania się mogą być dla nas niezrozumiałe, rolą terapeuty jest pomoc w odnalezieniu przyczyn otyłości tkwiących w głęboko zakorzenionych nawykach. Jedną z takich przyczyn może być traktowanie jedzenia jako nagrody albo jako rozrywki. Dzieje się tak w sytuacji, gdy we wczesnym dzieciństwie byliśmy nagradzani jedzeniem za swoje osiągnięcia lub grzeczne zachowanie, a jako starsze dzieci dostawaliśmy nagrodę w postaci jedzenia (słodyczy, fast-foodów, chipsów itp.) za dobre wyniki w nauce, czy posprzątanie pokoju. Zostaliśmy nauczeni, że dopiero wtedy, gdy zjemy cały posiłek zasłużyliśmy na deser. Kojarzymy jedzenie z dobrą zabawą i rozrywką. Idąc do kina kupowaliśmy napoje, prażoną kukurydzę i torebkę cukierków, chcąc sobie sprawić większą przyjemność. Oglądanie telewizji także uprzyjemniamy sobie jedzeniem. Organizujemy uroczysty posiłek, by coś uczcić. 

Innym powodem objadania się może być potrzeba łagodzenia, czy neutralizowania nieprzyjemnych przeżyć. Ten nawyk także utrwala się w bardzo wczesnym dzieciństwie. Gdy jako dzieci otrzymywaliśmy jedzenie na pocieszenie, kiedy coś nas bolało, gdy coś nam się nie udało. Powtarzamy ten schemat przez całe życie, próbując neutralizować negatywne emocje „zajadając” je.

Czasem jemy, ponieważ chcemy być zauważeni, pragniemy zdobyć autorytet. Chcemy zajmować więcej przestrzeni niż wszyscy dookoła, chcemy być ważniejsi, domagamy się większej uwagi. Otyłość może stanowić specyficzną formę przyciągania uwagi otoczenia.

Bardzo często jemy wtedy, gdy potrzebujemy miłości. Ten nawyk także pochodzi z wczesnego dzieciństwa. Gdy jako niemowlęta płakaliśmy dostawaliśmy butelkę mleka i byliśmy przytulani podczas karmienia. Zachęcanie i namawianie do jedzenia było przejawem miłości, czułości i troski ze strony matki. Teraz jemy, kiedy potrzebujemy kogoś, kto by się do nas uśmiechnął, powiedział miłe słowo, dotknął, wziął w objęcia. Może pragniemy kogoś, kto by nas kochał i w zamian „kochamy samych siebie” tak bardzo, że obdarzamy siebie mnóstwem wspaniałości do zjedzenia.

Kolejną przyczyną objadania się może być lęk. Możemy bać się różnych rzeczy. Powszechną obawą jest lęk przed bliskością. Jeżeli jesteśmy nieatrakcyjni dla płci przeciwnej nie musimy przejmować się konsekwencjami, problemami, decyzjami i okolicznościami, które może przynieść związek. Ponieważ nie nawiązujemy bliskich relacji, ukrywamy własną seksualność, nikt nas nie pragnie, możemy nie zmieniać swojej obecnej sytuacji, która nie wymaga od nas emocjonalnego, czy fizycznego zaangażowania. Inna obawa może dotyczyć zdrowia. Jeśli wychowano nas w przekonaniu, że szczupła sylwetka jest niezdrowa i niepożądana, a zdrowe dziecko, to takie, które jest pulchne i „dobrze” wygląda. Dlatego nieświadomie wolimy zawsze dysponować dodatkowymi kilogramami, żeby nie zachorować.

Niezależnie od przyczyny przejadania się sposób dokonywania zmian będzie taki sam. Musimy zamienić zadowolenie emocjonalne, którego dostarcza jedzenie, na czynność, która spełnia ten sam cel. 

Określamy dokładnie gdzie, kiedy i dlaczego jemy i szukamy nowych możliwości, które mogą zastąpić jedzenie w sytuacjach niezwiązanych bezpośrednio z zaspokajaniem głodu. Choć problem nadwagi ma wiele specyficznych aspektów, ogólne cele będą takie same dla wszystkich:

1.Osiągnąć niższą wagę

2.Utrzymać niższą wagę

3.Wprowadzić w życie nowe nawyki

Trzeci cel jest kluczem do pierwszego i drugiego. Ilość i sposób jedzenia tworzą schemat w naszej nieświadomości. Należy stworzyć nowy wzór, który zmieni dotychczasowy schemat. Musimy przeprogramować swoją nieświadomość. Możemy to zrobić za pomocą hipnozy.

Podczas dalszej części sesji terapeuta wprowadza nas w stan transu, mamy za zadanie przyjąć wygodną pozycję, odprężyć się, zrelaksować i skupić na czymś swój umysł. Terapeuta może włączyć przyjemną, spokojną muzykę, przy jej dźwiękach opowiada nam kilka historyjek lub bajek, po czym kończy sesję prosząc nas byśmy się obudzili. Stan hipnozy jest całkowicie bezpieczny i najczęściej bardzo przyjemny. Po pierwszej sesji, możemy czuć się tak, jakbyśmy w ogóle nie byli w hipnozie, a nawet mieć wrażenie, że sesja nie przyniosła żadnego efektu. To zupełnie naturalne odczucie. Jednak efekty takiej hipnozy po jakimś czasie mogą być imponujące. Zmniejsza się znaczenie, jakie jedzenie ma dla naszego dobrego samopoczucia. Nabieramy zaufania do siebie i wzrasta nasze poczucie własnej wartości. Akceptujemy siebie jako osobę szczupłą. Znajdujemy alternatywę dla tłustych i zbyt obfitych pokarmów, w sposób naturalny wybieramy zdrową żywność. Zaczynamy czerpać przyjemność ze zdrowego odżywiania się. Wprowadzamy w życie nowe wzory postępowania w okolicznościach sprzyjających dotąd przejadaniu się. 

Nasze postępowanie może zmienić się od razu, ale proces utraty wagi będzie następował stopniowo. Bez względu na skuteczność hipnozy, nie zrzucimy pięciu kilogramów przez jedną noc. Powinniśmy porzucić nierealne oczekiwania i dać sobie tyle czasu, ile potrzebujemy. Im bardziej stopniowo tracimy na wadze, tym łatwiej utrzymamy ją na stałym poziomie. 

Podstawowym warunkiem, aby hipnoza zadziałała jest chęć zmiany, ponieważ bez tego leczenie jest bezużyteczne. Hipnoza to nie magia Hipnoza nie zastąpi diety i trwałej zmiany złych nawyków żywieniowych, ponieważ schudnąć można tylko wówczas, gdy zasila się organizm mniejszym zapasem kalorii niż on zużywa. Doświadczenie uczy jednak, że wiele kuracji odchudzających kończy się niepowodzeniem z powodu niedokładnego przestrzegania diety i powrotu do starych nawyków, ponieważ wielokrotnie dochodzi do załamania się samokontroli pod wpływem przeżyć psychicznych. Właśnie w takich przypadkach hipnoterapia daje bardzo dobre wyniki. 

Często obawiamy się hipnozy, bojąc się utraty kontroli, ale tak naprawdę pozostajemy przytomni podczas całej sesji hipnotycznej. Trans to specyficzny stan świadomości, bezpieczny i naturalny. Terapeuta jest jedynie przewodnikiem, niczym więcej. To pacjent wykonuje większą część pracy. Dzięki hipnozie, to co było trudne i wydawało się ciężkie np. przestrzeganie jadłospisu, aktywność fizyczna, staje się czymś przyjemnym, pod warunkiem oczywiście, że dana osoba pragnie zmiany. 

Decydując się na hipnoterapię wybierzmy sesje u wykwalifikowanego specjalisty (psychologa, psychoterapeuty lub lekarza).

 

Literatura:

1.W. Blohm „Hipnoterapia i autohipnoza. Nowe sposoby leczenia stanów lękowych, bólu, stresu i depresji”

2.R. Copelan „Podręcznik hipnozy. Wiedza i praktyka”

3.J. Hadley, C. Staudacher „Hipnoza w psychoterapii”

4.M. E. Hunter „Hipnoterapia. Twórcze podejście”

5.G. Leibold „Hipnoza i autosugestia”

 

sobota, 11 październik 2014 07:13
Dział: Blog